Mam na imię Aneta i pochodzę z Polski. Wychowałam się w rodzinie katolickiej. Od samego urodzenia Bóg czuwał nade mną, ponieważ urodziłam się z poważną chorobą, która nazywa się wodogłowiem. Na oddziele, na którym leżałam urodziło się kilku chłopców z tą samą chorobą, lecz oni nie przeżyli. Bóg dał mi życie.
W domu rodzinnym niczego mi nie brakowało, byłam szanowana i kochana, ale jednak czegoś w życiu mi brakowało – nie miałam poczucia stabilizacji i pewności siebie, ale pomimo to czułam, że Bóg o mnie dba. Cały czas modliłam się o rzeczy, które chciałam i spełniały się prośby, które kierowałam w modlitwie, stąd wiedziałam, że Bóg istnieje i że ma moc.
W 2007 r. został postawiony na mojej drodze mój przyszły mąż, który cały czas mówił mi o Kościele Revival, a ja słuchałam i słuchałam. Przez miesiąc zapraszał mnie na spotkanie, więc w końcu postanowiłam pójść. Na tym spotkaniu, na którym byłam, Bóg kierował Słowa do mnie, ja to czułam. Słowa, które były przekazywane przez Niego były czymś pięknym, więc uwierzyłam w Niego całym sercem, duszą i myślą. Dlatego też łatwo mi przyszło to wszystko zaakceptować, czystą prawdę, która jest w Biblii. Ochrzciłam się przez pełne zanurzenie i otrzymałam po trzech miesiącach Ducha Świętego, czego dowodem jest mówienie językami. Od tamtego czasu moje życie nabrało sensu i wszystko nabrało innych barw.
12 lat temu miałam nawrót choroby. Byłam trzy dni w śpiączce. Gdy się przebudziłam, wierzyłam że kolejny raz dostałam szansę na życie i mam rolę do spełnienia. Bóg mnie uleczył z wielu dolegliwości i ukształtował we mnie też silny charakter do pokonywania przeciwności. Doświadcza mnie na każdym kroku i dziękuję Mu za to, że mogę być Jego dzieckiem, a On jest Ojcem, który ma kontrolę nad tym wszystkim.
Jestem szczęśliwa i spokojna o swoją przyszłość, i wiem że będę zawsze bezpieczna.

