Chrzest

Chrzest

Chrzest

Czy chrzest jest konieczny w procesie mojego zbawienia?
Czym jest chrzest i co oznacza?
Jak powinien się odbyć?

 

Są to zapewne niektóre z pytań, na które postaram się jak najdokładniej odpowiedzieć w tej krótkiej nauce. Zacznijmy więc od początku, czyli od, zdawałoby się najważniejszego pytania: czy muszę się ochrzcić, aby być zbawionym? Z doświadczenia wiem, że możemy otrzymać różne odpowiedzi. Wiele kościołów ma różne doktryny na temat zbawienia i chrztu. Spójrzmy jednak na to, co sam Jezus Chrystus powiedział o chrzcie:

 

„Odpowiadając Jezus, rzekł mu: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi na nowo, nie może ujrzeć Królestwa Bożego. Rzekł mu Nikodem: Jakże się może człowiek narodzić, gdy jest stary? Czyż może powtórnie wejść do łona matki swojej i urodzić się? Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa Bożego”. Ewangelia św. Jana 3:3–5

 

Jezus Chrystus w tym fragmencie Biblii wyraźnie mówi o drodze do Królestwa Bożego. Człowiek, który nie narodził się z wody i z Ducha nie może być zbawiony. Rozmowa Jezusa z Nikodemem pokazuje nam wyraźnie drogę do zbawienia oraz to, że sam chrzest z wody, choć jest niezbędny, aby być zbawionym nie wystarcza, gdyż jest tylko częścią owej drogi. Drugą częścią jest chrzest z Ducha, ale to opisuję w nauce „Mówienie językami”. Skoncentrujmy się na chrzcie, gdyż to on jest tematem naszej nauki. Jan Chrzciciel był pierwszą osobą, która chrzciła wiernych, jak i samego Jezusa, który najwyraźniej zdawał sobie sprawę z powagi sytuacji.

 

„Wtedy przyszedł Jezus z Galilei nad Jordan, do Jana, aby się dać ochrzcić przez niego. Ale Jan odmawiał mu, mówiąc: Ja potrzebuję chrztu od ciebie, a ty przychodzisz do mnie? A Jezus, odpowiadając, rzekł do niego: Ustąp teraz, albowiem godzi się nam wypełnić wszelką sprawiedliwość. Tedy mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, wnet wystąpił z wody, i oto otworzyły się niebiosa, i ujrzał Ducha Bożego, który zstąpił w postaci gołębicy i spoczął na nim. I oto rozległ się głos z nieba: Ten jest Syn mój umiłowany, którego sobie upodobałem”. Ewangelia św. Mateusza 3:13–17

 

Jeżeli Jezus musiał być ochrzczony, naturalnym byłoby założenie, że ty też musisz to zrobić, aby przybliżyć się do Boga. Chrzest w Biblii jest chrztem przez zanurzenie w wodzie, na co wskazuje użyte tu starogreckie słowo „Baptismos” oznaczające pogrzebanie w wodzie. Interesującym jest fakt, że odbywał się on w rzece.

 

„Wtedy wychodziła do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nadjordańska. I byli chrzczeni przezeń w rzece Jordanie, wyznając grzechy swoje”. Ewangelia św. Mateusza 3:5–6

 

Co Jezus nakazał swoim uczniom zanim opuścił świat odchodząc do Ojca?

 

„A Jezus przystąpiwszy, rzekł do nich te słowa: Dana mi jest wszelka moc na niebie i na ziemi. Idźcie tedy i czyńcie uczniami wszystkie narody, chrzcząc je w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego, Ucząc je przestrzegać wszystkiego, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami po wszystkie dni aż do skończenia świata”. Ewangelia św. Mateusza 28:18–20

 

„I rzekł im: Idąc na cały świat, Głoście ewangelię wszystkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i ochrzczony zostanie, będzie zbawiony, ale kto nie uwierzy, będzie potępiony”.

 

Ewangelia św. Marka 16:15–16

 

Jezus w ostatnich pouczeniach nakazuje uczniom, aby chrzcili, głosili Jego Słowo oraz przestrzegali Jego nauk. Wiedział dobrze, że w przyszłości fałszywi prorocy będą próbować omijać Jego przykazania. Nacisk na naukę o chrzcie na pewno nie jest przypadkowy.

 

„A cały lud, który to usłyszał, i celnicy wielbili sprawiedliwego Boga za to, że byli ochrzczeni chrztem Jana; Natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili postanowieniem Bożym o nich samych, bo nie dali się przez niego ochrzcić”. Ewangelia św. Łukasza 7:29–30

 

Faryzeusze odrzucili chrzest, który jak Biblia mówi jest „postanowieniem Bożym”.

 

Jak długo powinieneś czekać zanim zdecydujesz się na chrzest?
Ile powinieneś wiedzieć o Bogu zanim się ochrzcisz?

 

A oto anioł Pański rzekł do Filipa, mówiąc: Wstań i idź na południe drogą, która prowadzi z Jerozolimy do Gazy. Jest to droga pustynna. I powstawszy, poszedł. A oto Etiopczyk, eunuch, dostojnik królowej etiopskiej Kandaki, który zarządzał jej wszystkimi skarbami, a przyszedł do Jerozolimy, aby się modlić. Powracał, a siedząc na swoim wozie czytał proroka Izajasza. I rzekł Duch Filipowi: Podejdź i przyłącz się do tego wozu. A gdy Filip podbiegł, usłyszał, jak tamten czytał proroka Izajasza, i rzekł: Czy rozumiesz to, co czytasz? Ten zaś powiedział: Jakżebym mógł, jeśli nikt mnie nie pouczył? I poprosił Filipa, aby wsiadł i zajął przy nim miejsce. A ustęp Pisma, który czytał, był ten:

 

Jak owca na rzeź był prowadzony I jak baranek milczący wobec tego, który go strzyże, Tak nie otwiera ust swoich; W poniżeniu jego wyjęty został spod prawa, O jego rodzie któż powie? Bo życie jego z ziemi zgładzone zostaje.

 

Wtedy eunuch odezwał się do Filipa i rzekł: Proszę cię o kim to prorok mówi? O sobie samym, czy też o kim innym? A Filip otworzył swoje usta i zwiastował mu dobrą nowinę o Jezusie, począwszy od tego ustępu Pisma. A gdy tak jechali drogą, przybyli nad jakąś wodę, a eunuch rzekł: Oto woda; cóż stoi na przeszkodzie, abym został ochrzczony? Filip zaś powiedział mu: Jeśli wierzysz z całego serca, możesz. A odpowiadając rzekł: Wierzę, że Jezus Chrystus jest Synem Bożym. I kazał zatrzymać wóz, zeszli obaj, Filip i eunuch, do wody, i ochrzcił go”. Dzieje Apostolskie 8:26–38

 

Te wersety pokazują nam, że aby zostać ochrzczonym, nie potrzebujemy żadnej szkoły biblijnej. Powinniśmy jednak mieć prawidłowe podejście – musimy zaakceptować Jezusa Chrystusa jako Syna Bożego. Aby przekonać się jak odbywał się chrzest we wczesnych kościołach chrześcijańskich należy zajrzeć do księgi Dziejów Apostolskich.

 

„A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego”. Dzieje Apostolskie 2:38

 

„I natychmiast opadły z oczu jego jakby łuski i przejrzał, wstał i został ochrzczony”. Dzieje Apostolskie 9:18

 

„Czy może ktoś odmówić wody, Aby ochrzcić tych, którzy otrzymali Ducha Świętego jak i my? I rozkazał ich ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa. Wtedy uprosili go, aby pozostał u nich kilka dni”. Dzieje Apostolskie 10:47–48

 

„A Kryspus, przełożony synagogi, uwierzył w Pana wraz z całym swoim domem, także wielu z Koryntian, którzy słuchali, uwierzyło i przyjmowało chrzest”. Dzieje Apostolskie 18:8

 

„Paweł zaś rzekł: Jan chrzcił chrztem upamiętania i mówił ludowi, żeby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa”. Dzieje Apostolskie 19:4–5

 

Osoby chrzczone w Biblii zawsze są świadome chrztu – podchodzą do niego w wieku dojrzałym, świadomie wyznając Jezusa Chrystusa. Sam Jezus ochrzczony został około trzydziestego roku życia. W Biblii nie ma ani jednego przypadku chrztu niemowląt, ponieważ jak łatwo się domyślić niemowlęta nie mogą świadomie wyznać Jezusa jako ich Pana. Na zakończenie chciałbym przedstawić kilka wersetów przybliżających nam koncept chrztu.

 

„Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Jezusa Chrystusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni? Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili. Bo jeśli wyrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wzrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania”. List św. Pawła do Rzymian 6:3–5

 

„Wraz z nim zostaliście pogrzebani w chrzcie, w którym też zostaliście wespół wzbudzeni przez wiarę w moc Boga, który go wzbudził z martwych. I was, którzy umarliście w grzechach i w nieobrzezanym ciele waszym, wespół z nim ożywił, odpuściwszy nam wszystkie grzechy”. List św. Pawła do Kolosan 2:12–13

 

„Ona jest obrazem chrztu, który teraz i was zbawia, a jest nie pozbyciem się cielesnego brudu, lecz prośbą do Boga o dobre sumienie przez zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa”. 1 List św. Piotra 3:21

11 września

questionmark

11 września, czyli

jak

Bóg mógł dopuścić do takiej tragedii

11 września, czyli jak Bóg mógł dopuścić do takiej tragedii? Jakiś czas temu wkrótce po wydarzeniach z 11 września dziennikarka Jane Clayson zadała znanej chrześcijańskiej aktywistce dosyć kłopotliwe, jak na tamten czas pytanie: „Dlaczego Bóg na to pozwolił”. Odpowiedź, którą otrzymała była bardzo prosta, a zarazem dogłębna: „Wierzę, że Bóg podobnie, jak i my jest zasmucony ową sytuacją, ale przecież od lat mówimy mu, aby usunął się z naszych szkół, urzędów, jak i naszego życia. Wydaje mi się, że Bóg jest dżentelmenem i jak każdy dżentelmen nie pcha się tam, gdzie go nie zapraszają. Wygląda na to, że sami usunęliśmy go z naszego życia.

Jak więc możemy oczekiwać Jego opieki i błogosławieństwa, kiedy ciągle powtarzamy mu, aby zostawił nas w spokoju. Doprawdy prosta i dogłębna odpowiedź. Zdaje się, że to wszystko zaczęło się, kiedy Madeleine Murray O’Hare (założycielka stowarzyszenia amerykańskich ateistów, która później została zamordowana przez jednego ze swoich pracowników) zaczęła walczyć o zniesienie modlitwy w szkołach. Zgodziliśmy się na to. Później ktoś inny wpadł na pomysł, aby ze szkół usunąć Biblię… tę właśnie Biblię, w której jest napisane: „nie zabijaj”, „nie kradnij”, „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Zgodziliśmy się. Później doktor Benjamin Spock powiedział, że nie powinniśmy dawać dzieciom klapsów, kiedy się źle zachowują, ponieważ to mogłoby zaszkodzić ich pewności siebie oraz indywidualizmowi (syn doktora Spoka popełnił samobójstwo). Stwierdziliśmy, że skoro ekspert tak twierdzi, to musi mieć rację i ponownie się zgodziliśmy.

Później ktoś inny powiedział, że nauczyciele nie powinni karać uczniów za złe zachowanie (nie mówimy tu o biciu, ani o poniżaniu, a jedynie o karach dyscyplinarnych za złe zachowanie), a władze szkolne zaczęły to rozważać, ponieważ „żadna szkoła przecież nie chce złej reputacji” oraz spraw w sądzie. Ponownie się zgodziliśmy. Później ktoś powiedział:

pozwólmy naszym córkom na aborcję kiedy tylko będą miały na to ochotę i nie będą nawet musiały powiadomić o tym rodziców. Zgodziliśmy się. Później pewien mądry członek rady zarządu szkoły stwierdził, że skoro przecież chłopaki zawsze będą chłopakami to dlaczego by nie dawać im prezerwatyw w szkołach niech się bawią i używają życia, przecież i tak to robią poza szkołą. Zgodziliśmy się. Później niektórzy z naszych czołowych polityków stwierdzili, że to nie ważne co robimy i jak się zachowujemy poza pracą (dotyczy to także prezydenta) – ważne jest tylko, że ją wykonujemy i że ekonomia rośnie. Później znów ktoś powiedział: „zacznijmy sprzedawać magazyny ze zdjęciami nagich kobiet i nazwijmy to zdrowym i szczerym docenianiem piękna kobiecego ciała”. Zgodziliśmy się. Później ktoś jeszcze inny posunął się o krok dalej w podziwianiu ciała ludzkiego i zaczął publikować zdjęcia nagich dzieci, po czym opublikował je w Internecie. „Mają prawo do wyrażania swoich poglądów” stwierdziliśmy i ponownie się zgodziliśmy. Później przemysł rozrywkowy powiedział: „naróbmy sobie programów telewizyjnych i filmów promujących bluźnierstwa, przemoc i perwersyjny sex. Nagrajmy muzykę, która zachęca do gwałtu, narkotyków, morderstw, samobójstw i satanizmu”.

My zgodziliśmy się stwierdzając, że to przecież tylko rozrywka i tak naprawdę nie ma żadnego wpływu na nasze życie – przecież i tak nikt w to nie wierzy. Dzisiaj zapewne pytamy się, dlaczego nasze dzieci nie posiadają świadomości zła naokoło nas. Dlaczego nie potrafią odróżnić dobra od zła. Dlaczego nie przeszkadza im niemoralność. Odpowiedź jest bardzo prosta „zbierasz to co siejesz”. Pewien uczeń napisał: „Drogi Boże dlaczego nie ochroniłeś dziewczyny zabitej w mojej klasie?” i podpisał się: „Życzliwy i zakłopotany uczeń”. Odpowiedź była prosta: „Drogi zakłopotany uczniu. Z przykrością Cię informuję, że nie pozwolono mi na przebywanie w Twojej szkole. Życzliwy Bóg”.

Niepokojąco dziwne jest to, jak szybko i łatwo ludzie oddalają się od Boga, a później dziwią się, że świat zszedł na manowce. Niepokojąco dziwne jest to, jak łatwo wierzymy gazetom, a jak szybcy jesteśmy w krytykowaniu Biblii. Niepokojąco dziwne jest to, że każdy chce iść do nieba, a nikt nie chce postępować według Biblii. Niepokojąco dziwne jest to, że ludzie mówią „wierzę w Boga” podczas gdy podążają za szatanem, który też wierzy i boi się Boga. Niepokojąco dziwne jest to, że wszystko co wulgarne i prostackie rozprzestrzenia się po cyberprzestrzeni, jak ogień podczas suszy, a rozmowy o Bogu są tłamszone gdziekolwiek się pojawią. Niepokojąco dziwne jest to, że gdy ktoś na przyjęciu wspomina o tym, że jest Buddystą, Hinduistą, czy też członkiem grupy „New age” jest socjalnie akceptowany, a gdy ktoś tylko wymieni imię Jezusa atmosfera robi się niewygodna.

Duch Święty

Duch Święty

Duch-Święty

W Biblii zapisano, że wszyscy członkowie kościoła zostali ochrzczeni w Duchu.

„Bo też w jednym Duchu wszyscy zostaliśmy ochrzczeni w jedno ciało – czy to Żydzi, czy Grecy, czy to niewolnicy, czy wolni, i wszyscy zostaliśmy napojeni jednym Duchem”. 1 List św. Pawła do Koryntian 12:13

Otrzymanie Ducha Świętego jest początkiem przynależności do kościoła. Bez Ducha Świętego nie możemy być częścią Ciała Chrystusa, czyli kościoła.

 

 

„Ale wy nie jesteście w ciele, lecz w Duchu, jeśli tylko Duch Boży mieszka w was. Jeśli zaś kto nie ma Ducha Chrystusowego, ten nie jest jego”. List św. Pawła do Rzymian 8:9

Zapowiedź otrzymania Ducha Świętego jest opisana w Piśmie Świętym wiele razy:

„Jan bowiem chrzcił wodą, ale wy po niewielu dniach będziecie ochrzczeni Duchem Świętym”. Dzieje Apostolskie 1:5

„Ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”. Dzieje Apostolskie 1:8

„A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego”. Dzieje Apostolskie 2:38

„I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał”. Dzieje Apostolskie 2:4

„A gdy Piotr jeszcze mówił te słowa, zstąpił Duch Święty na wszystkich słuchających tej mowy. I zdumieli się wierni pochodzenia żydowskiego, którzy z Piotrem przyszli, że i na pogan został wylany dar Ducha Świętego; Słyszeli ich bowiem, jak mówili językami i wielbili Boga. Wtedy odezwał się Piotr: Czy może ktoś odmówić wody, aby ochrzcić tych, którzy otrzymali Ducha Świętego jak i my?”. Dzieje Apostolskie 10:44-47

„Rzekł do nich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? A oni mu na to: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. Tedy rzekł: Jak więc zostaliście ochrzczeni? A oni rzekli: Chrztem Janowym. Paweł zaś rzekł: Jan chrzcił chrztem upamiętania i mówił ludowi, żeby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali”. Dzieje Apostolskie 19:2-6

Jezus Chrystus także przygotowywał swoich uczniów na przyjście Ducha Świętego:

„Ja prosić będę Ojca i da wam innego Pocieszyciela, aby był z wami na wieki –

Ducha prawdy, którego świat przyjąć nie może, bo go nie widzi i nie zna; wy go znacie, bo przebywa wśród was i w was będzie. Nie zostawię was sierotami, przyjdę do was”. Ewangelia św. Jana 14:16-18

„Lecz Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w imieniu moim, nauczy was wszystkiego i przypomni wam wszystko, co wam powiedziałem”. Ewangelia św. Jana 14:26

W czasach Starego Testamentu Duch Święty dany był wiernym, aby był z nimi. W czasach Nowego Testamentu Duch jest wewnątrz człowieka, po raz pierwszy zostaje wlany w apostołów w dzień Zielonych Świąt.

„A gdy nadszedł dzień Zielonych Świąt, byli wszyscy razem na jednym miejscu.

I powstał nagle z nieba szum, jakby wiejącego gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im języki jakby z ognia, które się rozdzieliły i usiadły na każdym z nich. I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał”. Dzieje Apostolskie 2:1-4

Niektóre kościoły wierzą, że otrzymanie Ducha Świętego następuje automatycznie od razu po uwierzeniu, że Jezus jest Panem. Uważają one, że nie potrzebne są żadne znaki potwierdzające otrzymanie tego niesamowitego daru. Biblia jednak zaprzecza tego typu doktrynom, opisując sytuację w Samarii, która przyjęła Słowo Boże, czyli uwierzyła w Jezusa, lecz nie otrzymała jeszcze Ducha Świętego:

„A gdy apostołowie w Jerozolimie usłyszeli, że Samaria przyjęła Słowo Boże, wysłali do nich Piotra i Jana, Którzy przybywszy tam, modlili się za nimi, aby otrzymali Ducha Świętego.

Na nikogo bowiem z nich nie był jeszcze zstąpił, bo byli tylko ochrzczeni w imię Pana Jezusa. Wtedy wkładali na nich ręce, a oni otrzymywali Ducha Świętego”.

Dzieje Apostolskie 8:14-17

Podobnie jest w momencie spotkania Świętego Pawła z uczniami Jana Chrzciciela, którzy już uwierzyli, a jeszcze nie otrzymali Ducha Świętego, co również opisane zostało w Dziejach Apostolskich.

„Rzekł do nich: Czy otrzymaliście Ducha Świętego, gdy uwierzyliście? A oni mu na to: Nawet nie słyszeliśmy, że jest Duch Święty. Tedy rzekł: Jak więc zostaliście ochrzczeni? A oni rzekli: Chrztem Janowym. Paweł zaś rzekł: Jan chrzcił chrztem upamiętania i mówił ludowi, żeby uwierzyli w tego, który przyjdzie po nim, to jest w Jezusa. A gdy to usłyszeli, zostali ochrzczeni w imię Pana Jezusa. A gdy Paweł włożył na nich ręce, zstąpił na nich Duch Święty i mówili językami, i prorokowali”. Dzieje Apostolskie 19:2-6

W prawdziwym kościele Jezusa Chrystusa wszyscy członkowie muszą mieć Ducha Świętego, z dowodem Jego otrzymania, czyli mówieniem językami, bez którego po prostu nie możemy być częścią Jego Królestwa.

Jak zostać zbawionym

Jak zostać zbawionym

Bible-The-Way

Apostoł Piotr, stojąc przed grupą zebranych, zainteresowanych nowopowstającym kościołem, dał instrukcje jaki należy zrobić pierwszy krok, aby pojednać się z Bogiem:

„A gdy to usłyszeli, byli poruszeni do głębi i rzekli do Piotra i pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia? A Piotr do nich: Upamiętajcie się i niechaj się każdy z was da ochrzcić w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie dar Ducha Świętego”. Dzieje Apostolskie 2:37-38

„Opamiętać się” oznacza zarówno przemyśleć oraz odwrócić się od dotychczasowego życia, jak i zaakceptować ofiarę Jezusa Chrystusa, który za nas umarł na krzyżu. Oznacza to także gotowość do podążania nową drogą życia, którą przygotował ci Bóg, jako swojemu słudze. Niestety wielu ludzi nie dochodzi do tego momentu w życiu, w którym zadają sobie pytanie “czego wymaga ode mnie Bóg?”. Nie rozumieją, że według Biblii nieustannie toniemy, nawet o tym nie wiedząc. Uczymy się akceptować życie i staramy się je przeżyć, jak najlepiej potrafimy, ale to według Boga niestety nie wystarcza.

„A cały lud, który to usłyszał, i celnicy wielbili sprawiedliwego Boga za to, że byli ochrzczeni chrztem Jana; Natomiast faryzeusze i uczeni w zakonie wzgardzili postanowieniem Bożym o nich samych, bo nie dali się przez niego ochrzcić”. Ewangelia św. Łukasza 7:29-30

W przeciwieństwie do uczonych w Piśmie, czyli Faryzeuszy niektórzy dochodzą do momentu, w którym zaczynają się opamiętywać i są gotowi na drugi krok, którym jest chrzest.

Chrzest, według Biblii musi odbyć się przez zanurzenie w wodzie, które symbolizuje pogrzebanie “starego człowieka” oraz jego odrodzenie – jest to krok w kierunku Boga. Jezus Chrystus także był ochrzczony, miał wtedy 30 lat. Kropienie wodą nie jest chrztem. W Biblii nie ma ani jednego przykładu takiego chrztu. Osoby, które zostały ochrzczone robiły to będąc wystarczająco dojrzałe, aby świadomie podjąć tę decyzję. Trzeci krok to otrzymanie Ducha Świętego z biblijnym dowodem Jego otrzymania, czyli mówieniem językami dokładnie tak, jak opisane jest to w Dziejach Apostolskich 2.

„A gdy nadszedł dzień Zielonych Świąt, byli wszyscy razem na jednym miejscu. I powstał nagle z nieba szum, jakby wiejącego gwałtownego wiatru, i napełnił cały dom, gdzie siedzieli. I ukazały się im języki jakby z ognia, które się rozdzieliły i usiadły na każdym z nich. I napełnieni zostali wszyscy Duchem Świętym, i zaczęli mówić innymi językami, tak jak im Duch poddawał”. Dzieje Apostolskie 2:1-4

Nic nie zmieniło się od 2000 lat i dzisiaj także można otrzymać Ducha Świętego w dokładnie taki sam sposób. Można śmiało powiedzieć, że otrzymując Ducha Świętego, otrzymujesz paszport do nowego królestwa, którym jest Królestwo Niebieskie – stajesz się jego obywatelem i co się z tym wiąże, dziedziczysz życie wieczne.

Siła modlitwy

Siła modlitwy

praying-hands

Modlitwa dla wierzących powinna być niczym odruch bezwarunkowy. Stawiając czoło przeciwnościom, pierwszą rzeczą o której powinniśmy pomyśleć jest modlitwa.

Nie możemy zapomnieć, że należymy do Boga, który nas kocha ojcowską miłością i który jest gotów pomóc nam w potrzebie. Dzięki modlitwie nasze sprawy zostają przekazane wszechmogącemu Bogu, który jest gotów „przejąć stery” w danej sytuacji.

„Wejdźcie w bramy jego z dziękczynieniem, W przedsionki jego z pieśnią chwały! Wysławiajcie go, błogosławcie imieniu jego! Albowiem dobry jest Pan; Na wieki trwa łaska jego, A wierność jego z pokolenia w pokolenie”. Psalm 100:4-5

Mając Ducha Świętego, jesteśmy według kryteriów Boga sprawiedliwi. Śmiało więc możemy się modlić i oczekiwać spektakularnych efektów, ponieważ sam Pan obiecał nam w swoim Słowie, że tak właśnie będzie, że prześle swą moc, aby zmienić niesprzyjające nam okoliczności.

„Albowiem oczy Pana zwrócone są na sprawiedliwych, a uszy jego ku prośbie ich, lecz oblicze Pańskie przeciwko tym, którzy czynią zło”. 1 List św. Piotra 3:12.

Bóg jest wierny w swych obietnicach, często pokazuje ludziom swą bezgraniczną miłość i często możemy doświadczyć Jego pomocy pomimo. Podczas kryzysu wiary warto zastanowić się nad błogosławieństwami jakich nam udzielił oraz warto wypisać spełnione modlitwy, po czym przestudiować ową kartkę uważnie i zastanowić się nad nią; na pewno dojdziemy do budujących, zachęcających do kontynuowania drogi w Panu wniosków.

„Taka zaś jest ufność, jaką mamy do niego, iż jeżeli prosimy o coś według jego woli, wysłuchuje nas. A jeżeli wiemy, że nas wysłuchuje, o co go prosimy, wiemy też, że otrzymaliśmy już od niego to, o co prosiliśmy”. 1 List św. Jana 5:14-15

Wszystkie nasze modlitwy są wysłuchiwane i pomimo, że nie zawsze otrzymujemy odpowiedź natychmiastowo, nie powinniśmy wątpić w ich moc. Powyższy werset z 1 Listu św. Jana opisuje taką właśnie sytuację.

Bóg mówi nam w swoim Słowie, że nasze modlitwy już zostały spełnione. Jak to już, skoro jeszcze nie widzę efektów?

Dla Boga czas nie istnieje. On widzi całą twoją sytuację czyli przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Owa spełniona modlitwa już na ciebie czeka, jedynie czasami należy uzbroić się w cierpliwość i otrzymać owe błogosławieństwo w prawidłowym czasie. Można to porównać do zbierania owoców w sezonie. Sezon nadchodzi i owoce są gotowe do jedzenia.

Margaret Ryan urodziła się z poważną wadą słuchu przez co zawsze zmuszona była używać aparatu słuchowego. Pewnej niedzieli podczas modlitwy na jednym ze spotkań Revival Centres International jej dotychczasowe życie zostało zmienione. Margaret pisze o tym wydarzeniu:

Gdy miałam 21 lat otrzymałam list od brata, w którym opisywał jak znalazł Boga. Na początku nie wywarło to na mnie większego wrażenia. Po jakimś czasie jednak zauważyłam jak zmieniło się jego życie – było to dla mnie oczywiste, że mogła dokonać tego tylko wyższa siła. Sześć miesięcy później zostałam ochrzczona, po czym otrzymałam Ducha Świętego, czego biblijnym dowodem jest mówienia językami. Po raz pierwszy w życiu poczułam, że Bogu naprawdę na mnie zależy. Odkąd miałam 3 lata używałam aparatu słuchowego, bez którego nie byłam w stanie słyszeć, ani wyraźnie mówić. Przyzwyczaiłam się do takiego stanu rzeczy i wcale mi to nie przeszkadzało, więc gdy brat zaproponował mi modlitwę o uzdrowienie nie specjalnie mnie to interesowało. W 1986 wyszłam za mąż. Po roku zaszłam w ciążę i w tym okresie zaczęłam się poważnie martwić moim stanem, gdyż obawiałam się, że nie będę w stanie usłyszeć w nocy płaczu dziecka. Wiedziałam, że nadszedł czas aby się pomodlić o uzdrowienie. Jakiś czas po modlitwie gdy ścieliliśmy

łóżko dla dziecka usłyszałam dziwny dźwięk dochodzący z zewnątrz. Był to śpiew ptaków dochodzący zza okna, który usłyszałam pierwszy raz w życiu. Po 23 latach mogłam schować swój aparat słuchowy do szuflady, gdzie jest do dzisiaj. Przestałam mieć także poważne problemy z wymową – w końcu ludzie są w stanie mnie zrozumieć. Chwalę Pana za to, że gdy miałam poważny problem On się nim zajął.

Margaret, Melbourne

Modlitwa jest dobra w każdej sytuacji, z tym, że w naprawdę ciężkiej sytuacji najlepsze modlitwy są śmiałe, uporczywe i docelowe. W takich to właśnie sytuacjach wystrzegajmy się duchowego lenistwa, czyli modlitwy „pomiędzy myciem talerzy a oglądaniem telewizji”. Modlitwa to nasz prywatny moment z wszechmocnym stwórcą wszystkiego, spotkanie z kimś kto na pewno jest w stanie ci pomóc – nie lekceważ tego. Rozmawiać z nim możemy zawsze i w każdej sytuacji z tym, że przynajmniej raz dziennie powinniśmy potraktować to bardziej formalnie i z prawdziwym oddaniem.

Modlitwa to duchowy proces z duchowym oraz naturalnym rozwiązaniem. Ty rozmawiasz z Bogiem, On odpowiada. Potrafisz wyobrazić sobie coś potężniejszego i bardziej spektakularnego? W Nowym Testamencie modlitwa przyrównana jest do ofiary:

„Przez niego więc nieustannie składajmy Bogu ofiarę pochwalną, to jest owoc warg, które wyznają jego imię”. List św. Pawła do Hebrajczyków 13:15

Twoja modlitwa może zdawać się czymś małym i nieznaczącym, ale nie daj się przekonać pozorom. Odpowiedź, jaką możesz otrzymać to wstrząsający dowód na nieskończoną miłość jaką Bóg obdarzył człowieka, to „grzmoty, błyskawice i trzęsienia ziemi”.

„A On im mówi: Dla niedowiarstwa waszego. Bo zaprawdę powiadam wam, gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, to powiedzielibyście tej górze: Przenieś się stąd tam, a przeniesie się, i nic niemożliwego dla was nie będzie”. Ewangelia św. Mateusza 17:20

Modlitwa pomnaża. Efekt jaki powoduje jest niewyobrażalnie większy, niż to co w nią włożyliśmy, ponieważ podróżuje ona do Boga, który przesyła odpowiedź z całą Jego mocą, mądrością i wiedzą. Jedyne co musimy zrobić to posłać prośbę z jak największą wiarą i oddaniem, a Pan pomnoży to, co od nas otrzyma. Pamiętajmy, aby modlić się także o innych, aby modlić się o rządzących krajem, o pastorów, o organizacje, o krzewienie Ewangelii, aby dziękować – tak właśnie sugeruje Biblia. Modlitwa oraz opiekowanie się innymi jest wspaniałym sposobem na pozbycie się własnych problemów.

W czasach Starego Testamentu prorok Eliasz prorokował, że nie będzie deszczu przez trzy i pół roku (1 Księga Królewska 18:42). Po upływie tego czasu gorąco modlił się, aby spadł deszcz i dzięki skromnej modlitwie jednej osoby Bóg uratował od klęski żywiołowej cały naród. Eliasz był człowiekiem takim, jak my, który miał zrozumienie słowa bożego równe naszemu zrozumieniu, my natomiast mamy nad nim duchową przewagę ponieważ napełnieni jesteśmy Duchem Świętym, który po raz pierwszy stał się dostępny po śmierci Jezusa Chrystusa. Pamiętaj, że gdy się modlisz to rozmawiasz z tym samym Bogiem z którym rozmawiał Eliasz przez co możesz spodziewać się podobnych efektów. Śmiało możemy założyć, że święty Jakub wybrał tę właśnie historię ze Starego Testamentu, ponieważ ukazuje ona moc Pana wraz z błyskawicami, piorunami oraz burzą nadchodzącą po długim okresie suszy. Gdy Bóg odpowiada często robi to spektakularnie – spodziewaj się od Niego spektakularnej odpowiedzi.

„Eliasz był człowiekiem podobnym do nas i modlił się usilnie, żeby nie było deszczu i nie było deszczu na ziemi przez trzy lata i sześć miesięcy. Potem znowu modlił się i niebo spuściło deszcz, i ziemia wydała swój plon”. List św. Jakuba 5:17-18

Wiele możemy się nauczyć o mocy modlitwy z historii świętego Pawła i Sylasa w więzieniu.

„A gdy im wiele razów zadali, wrzucili ich do więzienia i nakazali stróżowi więziennemu, aby ich bacznie strzegł. Ten, otrzymawszy taki rozkaz, wtrącił ich do wewnętrznego lochu, a nogi ich zakuł w dyby. A około północy Paweł i Sylas modlili się i śpiewem wielbili Boga, więźniowie zaś przysłuchiwali się im. Nagle powstało wielkie trzęsienie ziemi, tak że się zachwiały fundamenty więzienia i natychmiast otworzyły się wszystkie drzwi, a więzy wszystkich się rozwiązały”. Dzieje Apostolskie 16:23-26

Postaw się w ich sytuacji. Zapewne śmiało możemy założyć, że sytuacja obojga była beznadziejna. Zamiast narzekać, rozpaczać, modlić się o więcej pokoju, siły czy też radości, modlili się i śpiewali pieśni.

Odpowiedź była natychmiastowa i nader widowiskowa, aby wszyscy mogli zobaczyć do jakiego Boga modlą się ci dwaj więźniowie. W wyniku tego wydarzenia pozyskano nowe dusze dla Jezusa.

W jednym ze swoich późniejszych listów święty Paweł poucza zbory Chrześcijańskie, jak powinny zachowywać się w różnego typu sytuacjach:

„Nie troszczcie się o nic, ale we wszystkim w modlitwie i błaganiach z dziękczynieniem powierzcie prośby wasze Bogu. A pokój Boży, który przewyższa wszelki rozum, strzec będzie serc waszych i myśli waszych w Chrystusie Jezusie”. List św. Pawła do Filipian 4:6-7

Nieważne, w jak beznadziejnej jesteś sytuacji, zawsze miej czas, aby chwalić Boga. Ufaj Mu i polegaj na Nim całym sercem. Wyślij swoje modlitwy do twojego Ojca, który cię kocha i dba o ciebie bardziej, niż ci się wydaje. Opowiedz Mu o swoim problemie i nie sugeruj żadnych rozwiązań. Nie obniżaj swoich oczekiwań, ani nie racjonalizuj swojej sytuacji, gdyż Bóg działa poza światem racjonalnym.


en_GBEnglish (UK)